Służebność przesyłu Łódź, powiat zgierski i łódzki wschodni
Linia 220 kV Janów - Zgierz - Adamów pracuje od 1955 roku. Kiedy ją stawiano, na terenie dzisiejszej gminy wiejskiej Zgierz mieszkał ułamek obecnych 16 609 osób, a grunt pod przewodami był polem. Dziś to samo pole bywa działką budowlaną, a jego właściciel pyta o jedno: czy i ile mu się za to należy. Fraza „służebność przesyłu Łódź” prowadzi zwykle do definicji z Kodeksu cywilnego. Tutaj zaczynamy od kwoty, od nazwy operatora i od rzeczy, które w Łodzi, powiecie zgierskim i powiecie łódzkim wschodnim naprawdę rozstrzygają o wyniku.
Służebność przesyłu Łódź: kwotę ustawia cena metra, nie napięcie linii
Widełki z ogólnopolskich poradników są akurat tutaj bezużyteczne. W promieniu trzydziestu kilometrów od Piotrkowskiej cena gruntu rozjeżdża się kilkukrotnie, a to ona jest podstawą całego rachunku. Z transakcji zapisanych w Rejestrze Cen Nieruchomości wynika, że działka niezabudowana o powierzchni od 300 do 1 500 m2 kosztowała ostatnio w granicach Łodzi 306 zł za metr według mediany, w powiecie łódzkim wschodnim 190 zł, a w powiecie zgierskim 84 zł. To są ceny z aktów notarialnych, nie z ogłoszeń.
Druga różnica jest jeszcze ostrzejsza i mówi o niej mało kto. Ten sam powiat zgierski przy areale powyżej pół hektara daje medianę 8 zł za metr, czyli mniej więcej dziesięciokrotnie mniej niż przy działce siedmiusetmetrowej. O cenie decyduje zatem wielkość i przeznaczenie gruntu, a nie zapis użytku w ewidencji. Dlatego zdanie „słup średniego napięcia wart jest tyle a tyle” jest w tym regionie z góry fałszywe: ten sam słup na Widzewie i ten sam słup pod Parzęczewem dają dwa zupełnie różne rachunki.
Weźmy dwie działki o zbliżonym kształcie, przez które biegnie identyczna linia średniego napięcia. Pierwsza leży w gminie wiejskiej Zgierz, druga w granicach Łodzi. Przy tej samej powierzchni zajętej i takim samym ograniczeniu zabudowy suma roszczeń wychodzi w pierwszym przypadku w okolicach 9 840 zł, a w drugim 35 840 zł. Obie liczby są poglądowe i pokazują wyłącznie skalę różnicy; konkretną sprawę liczymy z transakcji zawartych w sąsiedztwie konkretnej działki, o czym mówi tekst o tym, ile wynosi wynagrodzenie za służebność przesyłu, oraz opis samej wyceny służebności przesyłu.
Chcesz poznać rząd wielkości dla swojej działki? Kalkulator online po wskazaniu działki i rodzaju urządzenia zwraca widełki oraz ocenę, czy jest o co walczyć. Operatem nie jest i wyniku nie obiecuje.
Wynagrodzenie przesyłowe Łódź: dwa osobne tytuły i sześć lat, nie dziesięć
Ludzie wpisują to na kilka sposobów: „wynagrodzenie przesyłowe Łódź”, „odszkodowania przesyłowe Łódź”, „odszkodowanie za słup energetyczny”. Nazwa nie zmienia treści roszczenia, ale zaciera fakt, że roszczenia są dwa i są od siebie niezależne. Pierwsze to wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu na przyszłość, oparte na art. 305(1) i następnych Kodeksu cywilnego. Drugie to wynagrodzenie za korzystanie z gruntu w okresie minionym. Osobno liczy się jeszcze obniżenie wartości nieruchomości, którego nie widać w żadnym cenniku, a które przy szerokim pasie technologicznym bywa pozycją największą.
Jedną rzecz trzeba przy tym sprostować, bo powtarza ją większość stron w łódzkich wynikach wyszukiwania. Okres wsteczny wynosi sześć lat dla osoby fizycznej i trzy lata dla przedsiębiorcy, a nie dziesięć. Termin skrócono nowelizacją Kodeksu cywilnego, która weszła w życie 9 lipca 2018 r. Kto dziś liczy „dziesięć lat wstecz”, liczy według stanu prawnego sprzed tej daty i zawyża własne oczekiwania.
Przeczekać się tego nie da. Okno sześciu lat przesuwa się razem z kalendarzem, więc najstarszy rok wypada z rachunku dokładnie wtedy, gdy dochodzi nowy. Mechanizm opisujemy w tekstach o przedawnieniu roszczeń przesyłowych i o tym, jak obliczyć wynagrodzenie za sześć lat wstecz.
Kto stoi po drugiej stronie w Łodzi, Zgierzu i powiecie łódzkim wschodnim
Siecią dystrybucyjną, czyli wszystkim od drewnianego słupa przy drodze po linie 110 kV, zarządza tutaj PGE Dystrybucja S.A. Oddział Łódź przy ul. Tuwima 58. Oddział w obecnym kształcie istnieje od 1 lipca 2017 r., kiedy połączono dwie wcześniejsze jednostki: Łódź-Miasto i Łódź-Teren. Obie nazwy nadal krążą po internecie i po starszej korespondencji, choć od tamtej daty nie oznaczają już żadnego podmiotu. Punkty obsługi klienta dystrybucyjnego działają przy Tuwima 58 w Łodzi, przy ul. Wschodniej 1/3 w Zgierzu i przy ul. Piłsudskiego 19 w Pabianicach.
Linie najwyższych napięć mają innego właściciela i inny adres. Należą do Polskich Sieci Elektroenergetycznych S.A., a spółka ta nie ma w rejestrze wpisanego żadnego oddziału łódzkiego, mimo że stacje Janów, Zgierz i Pabianice stoją w tym obszarze. Korespondencja idzie więc do Konstancina-Jeziornej. Gaz dzieli się analogicznie: dystrybucję prowadzi Polska Spółka Gazownictwa sp. z o.o. Oddział Zakład Gazowniczy w Łodzi przy ul. Targowej 18, przy czym nazwę tego oddziału przekręcają nawet komunikaty gminne.
Rozróżnienie nie jest formalnością. Inny właściciel urządzenia oznacza inną podstawę prawną, inny adres i inny przebieg rozmowy, a zdarza się, że nad jedną działką w gminie Andrespol biegną obok siebie linia 220 kV Janów - Piotrków oraz linia 110 kV Janów - Wola Łaznowska, należące do dwóch różnych spółek. Kto jest kim, ustalamy sami przed policzeniem czegokolwiek; osobno tłumaczymy, skąd wiadomo, czy operator ma tytuł do urządzeń.
Linia z 1955 roku nad osiedlem, którego wtedy nie było
Dwie najstarsze linie najwyższych napięć w tym obszarze powstały wtedy, gdy grunt pod nimi był polem. Relacja Janów - Zgierz - Adamów pracuje od 1955 r.; wprowadzenie do stacji Zgierz dobudowano w 1997 r., a podczas ostatniej modernizacji wymieniono trzynaście słupów bez zmiany ich lokalizacji. Linia Janów - Piotrków ma rok budowy 1967 i 39,207 km długości, rozpisane przez inwestora gmina po gminie: 7,4 km w granicach Łodzi, 8,8 km w gminie Brójce, 0,4 km w Andrespolu.
W tym samym czasie pierścień wokół miasta zmienił się nie do poznania. Obszar wiejski gminy Aleksandrów Łódzki urósł z 7 501 mieszkańców w 2010 r. do 13 708 w 2025 r., czyli o 82,7 procent. Nowosolna dołożyła 39,6 procent, gmina wiejska Zgierz 33,1 procent, a Brójce 23,4 procent. Sama Łódź straciła w tych latach 90 743 osoby. Pole pod przewodami stało się działką w pierwszej linii popytu, choć dokumentacja operatora opisuje je nadal tak, jak wyglądało pół wieku temu.
Skutek widać w dokumentach planistycznych i to jest argument, którego nie musimy dopiero budować. Studia gmin w tym obszarze podają jednolite szerokości pasów: 50 m dla linii 220 kV, po 25 m od osi, 36 m dla 110 kV i 12 m dla 15 kV. Wewnątrz pasa obowiązuje zakaz obiektów przeznaczonych na stały pobyt ludzi, a teren nie może być kwalifikowany ani jako przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową, ani jako związany z działalnością gospodarczą. Zapis planu miejscowego, sporządzanego na podstawie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, jest w sprawie przesyłowej gotowym dowodem urzędowym na obniżenie wartości działki, a o samej szerokości korytarza piszemy przy tym, jak szeroki jest pas technologiczny linii.
Gmina Zgierz poszła o krok dalej i na własnej stronie napisała, że linie 220 kV „powodują ograniczenia w urbanizacji korytarzy przez nie zajętych”. Zdanie pochodzi od samorządu, nie od właściciela działki i nie od nas, a jest dokładnie tą tezą, którą operator w rozmowach kwestionuje najczęściej. Inwestor przyznaje zresztą w broszurze o modernizacji linii Janów - Piotrków, że pas o szerokości 50 m to obszar, na którym natężenie pola elektrycznego „może przekroczyć poziom 1 kV/m”, czyli wartość dopuszczalną na terenach pod zabudowę mieszkaniową. Hasło „służebność przesyłu Łódź” sprowadza się w praktyce do tego jednego pytania: ile realnie zabrano właścicielowi z jego gruntu.
Stryków, Głowno i gazociąg do Łodzi: dwie sprawy, które toczą się teraz
Część właścicieli w powiecie zgierskim nie musi niczego odkrywać, bo inwestor sam puka do drzwi. PSE buduje linię 400 kV ze Strykowa (Dmosin) do Kutna (Witonia): około 50 km i 128 projektowanych stanowisk słupowych, przez dziewięć gmin województwa łódzkiego, w tym Stryków, Głowno i miasto Głowno. Konsultacje zamknięto w lipcu 2026 r. przy blisko 300 uczestnikach i mniej więcej 400 uwagach, a od lipca 2026 r. na trasie trwają badania geologiczne: 166 wierceń i sondowań, planowo do czerwca 2027 r. Odcinek przez gminę Stryków to około 5 km w rejonie Wyskoków i Kalinowa.
Gmina Stryków opisała to na własnej stronie, w relacji z sesji Rady Miejskiej:
właściciele nieruchomości położonych w pasie technologicznym planowanej linii otrzymują propozycje ustanowienia służebności przesyłu
Dalsza część tej samej relacji mówi o postępowaniu administracyjnym ograniczającym sposób korzystania z nieruchomości, uruchamianym wtedy, gdy porozumienia nie ma. Radni pytali przy tej okazji o odszkodowania za częściową utratę wartości gruntów w pasie technologicznym. Kwota w propozycji inwestora jest jego stanowiskiem, a nie rozstrzygnięciem, natomiast podpis zamyka temat na dziesięciolecia. Na co patrzeć w takim dokumencie, opisujemy przy umowie z operatorem przesyłowym.
W powiecie łódzkim wschodnim idzie równolegle druga fala, tylko inną ścieżką. Polska Spółka Gazownictwa buduje gazociąg wysokiego ciśnienia DN500 relacji Łyszkowice - Łódź, około 57,48 km, z odejściami w stronę Brzezin i Koluszek, przez gminy Koluszki, Andrespol i Nowosolną oraz przez miasto Łódź, z węzłem gazowym Łódź Wschód w granicach miasta. Lokalizację ustalił Wojewoda Łódzki decyzją nr 1/2022 z 5 stycznia 2022 r., utrzymaną decyzją Ministra Rozwoju i Technologii z 16 lutego 2023 r. Tryb jest tu administracyjny, więc odszkodowanie wynika z decyzji, a nie z umowy o służebność. Właściciel, który ma na działce stary słup i nową rurę, prowadzi dwie różne sprawy naraz i bardzo łatwo mu je pomylić; o samej rurze piszemy przy gazociągu wysokiego ciśnienia na działce. Trzon naszej praktyki to energetyka napowietrzna, dlatego przy urządzeniu podziemnym decyzję o prowadzeniu sprawy podejmujemy indywidualnie.
Kiedy roszczenie przysługuje, a kiedy sprawy nie ma
Zanim powiemy, że sprawa nadaje się do prowadzenia, sprawdzamy sześć rzeczy naraz. Roszczenie przysługuje wtedy, gdy spełnione są łącznie poniższe warunki:
- urządzenie stoi na działce, której jesteś właścicielem albo współwłaścicielem, i nie jest to Twoje własne przyłącze;
- spółka korzysta z gruntu bez umowy z Tobą i bez służebności wpisanej na swoją rzecz w księdze wieczystej;
- za to samo urządzenie nikt wcześniej nie wypłacił odszkodowania na podstawie decyzji administracyjnej;
- linia, słup, stacja transformatorowa albo pas technologiczny realnie ograniczają grunt: zabudowę, nasadzenia, dojazd albo sposób uprawy;
- sprawa nie przedawniła się w całości, bo okno sześciu lat liczy się od dziś, a nie od dnia postawienia słupa;
- operator nie ma stwierdzonego zasiedzenia służebności, przy czym samo powoływanie się na posiadanie sprzed dziesięcioleci niczego jeszcze nie przesądza.
Mówimy też wprost, kiedy sprawy nie ma. Wpisana służebność na rzecz operatora albo stwierdzone przez sąd zasiedzenie kończą rozmowę na tym etapie i nikogo nie wciągamy w sprawę bez potencjału. Sam wiek linii niczego natomiast nie zamyka, bo po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z grudnia 2025 r. ta linia obrony stoi na kruchej podstawie; rozkładamy ją na części przy zasiedzeniu służebności po wyroku TK. Inaczej wygląda też sytuacja działki odziedziczonej niż kupionej z gotową linią, co rozstrzygamy na wejściu (kupiona działka z infrastrukturą przesyłową).
Stan na październik 2026 r.: wyrok TK P 10/16 nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw, a do czasu publikacji sądy różnie oceniają jego skutki.
Nie wiesz, czy Twoja sprawa się kwalifikuje? Sprawdź ją w kalkulatorze online. Dostaniesz odpowiedź, czy działka nadaje się do prowadzenia sprawy, i przedział kwot, o którym w ogóle rozmawiamy.
Służebność przesyłu Łódź: jak prowadzimy te sprawy
Nasze biuro stoi przy ul. Okopowej 5 w Lublinie i innego nie mamy. Sprawy w Łodzi, powiecie zgierskim i powiecie łódzkim wschodnim prowadzimy zdalnie, tak samo jak w pozostałych regionach kraju; zestawienie znajduje się na stronie o tym, gdzie prowadzimy sprawy przesyłowe. Dla właściciela działki w Koluszkach albo w Parzęczewie zmienia to tyle, że nigdzie nie musi jechać.
Jest tu natomiast pułapka, którą widać dopiero przy danych ewidencyjnych. Obręby w granicach Łodzi mają w identyfikatorze inną końcówkę niż obręby gmin wiejskich tych dwóch powiatów, a nazwy miejscowości powtarzają się po obu stronach granicy miasta. Wystarczy wziąć działkę o tym samym numerze z niewłaściwego obrębu, żeby wycena rozjechała się kilkukrotnie, bo mediana ceny metra w Łodzi i w gminie wiejskiej różni się prawie czterokrotnie. Dlatego działkę identyfikujemy z rejestru, nie z opisu słownego.
Kolejność pracy jest stała. Najpierw wycena z transakcji zawartych w sąsiedztwie i z przeznaczenia gruntu w planie miejscowym, potem pismo do właściwej spółki z konkretną kwotą, potem rozmowy. Celem jest porozumienie, które zamyka sprawę i uruchamia wypłatę; jakimi środkami do niego dojdziemy, jest naszą decyzją operacyjną, a nie wyborem stawianym przed właścicielem działki. Na koszty składa się opłata startowa przy podpisaniu umowy, a poza tym prowizja naliczana od kwoty, która faktycznie wpłynie od spółki. Nie obiecujemy przy tym ani terminu, ani wyniku: obu rzeczy nie da się uczciwie zagwarantować, zanim nie przeczytamy dokumentów konkretnej działki.
Najczęstsze pytania
Ile płacą za służebność przesyłu w Łodzi i okolicy?
Nie ma jednej stawki, bo podstawą jest cena metra gruntu w konkretnym miejscu. Mediana ceny działki niezabudowanej o powierzchni od 300 do 1 500 m2 wynosiła ostatnio 306 zł za metr w granicach Łodzi, 190 zł w powiecie łódzkim wschodnim i 84 zł w powiecie zgierskim. Przy tej samej linii i tej samej powierzchni zajętej daje to rachunki różniące się kilkukrotnie. Hasło „służebność przesyłu Łódź” obejmuje więc sprawy od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych, a rozstrzyga o tym lokalizacja i realne ograniczenie działki.
Czy PGE wypłaca odszkodowania za słupy energetyczne?
Z urzędu nie wypłaca nic. Przy starej infrastrukturze spółka korzysta z gruntu tak długo, jak długo właściciel się nie upomni, a pieniądze pojawiają się dopiero po zgłoszeniu roszczenia i rozmowach. Na tym terenie adresatem jest zwykle PGE Dystrybucja S.A. Oddział Łódź przy ul. Tuwima 58, przy liniach 220 kV i 400 kV natomiast Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A., które oddziału w Łodzi nie mają.
Słup stoi na mojej działce od ponad trzydziestu lat. Czy to już za późno?
Wiek urządzenia sam w sobie niczego nie zamyka, bo korzystanie z gruntu trwa nadal. Przedawnia się wyłącznie wynagrodzenie za okres dawniejszy niż sześć lat dla osoby fizycznej i trzy lata dla przedsiębiorcy. Operatorzy powołują się natomiast na zasiedzenie służebności albo na decyzje administracyjne z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, a te twierdzenia muszą wykazać dokumentem. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. sama linia obrony oparta na zasiedzeniu sprzed 2008 r. jest sporna.
Czy ktoś w Łodzi albo w Zgierzu rzeczywiście dostał wynagrodzenie za urządzenia przesyłowe?
Takie sprawy rozstrzygają tutejsze sądy i orzeczenia są publicznie dostępne. Sąd Rejonowy w Zgierzu w sprawie I Ns 714/11 ustanowił służebność dla linii 15 kV obejmującą 0,2792 ha, a obok niej odrębną służebność drogi dojazdowej, co pokazuje, że dojazd do urządzenia jest osobnym obciążeniem gruntu. Sąd Okręgowy w Łodzi w sprawie III Ca 2352/21 wypowiadał się o jednorazowym wynagrodzeniu jako ekwiwalencie korzyści, których właściciel zostaje pozbawiony. Wynik konkretnej sprawy zależy jednak od jej własnych okoliczności i nikomu go nie obiecujemy.
PSE przysłało propozycję służebności dla nowej linii 400 kV. Czy to trzeba podpisać?
Obowiązku podpisania nie ma, a podpis zamyka temat na dziesięciolecia. Propozycja i operat powstają na zlecenie inwestora i przedstawiają jego stanowisko. Przy linii Stryków - Kutno, która idzie przez gminy Stryków, Głowno i miasto Głowno, sprawy mają jednak własne terminy, więc zwlekanie też bywa kosztowne. Lepiej więc najpierw poznać rząd wielkości, a pismo zwrotne do inwestora bierzemy już na siebie.
Linia wisi nad działką, ale słup stoi u sąsiada. Czy wtedy też coś się należy?
Tak. Obciążeniem jest cały pas pod przewodami, a nie tylko betonowa albo kratowa konstrukcja. W tym obszarze pas ma 50 m przy linii 220 kV, 36 m przy 110 kV i 12 m przy 15 kV, a wewnątrz niego odpadają zabudowa i roślinność wysoka. Działka bez słupa bywa z tego powodu obciążona mocniej niż sąsiednia ze słupem w rogu; szerzej piszemy o tym przy słupie energetycznym na prywatnej działce.
Prowadzicie sprawy w Łodzi, skoro biuro macie w Lublinie?
Tak, sprawy prowadzimy w całej Polsce, a kontakt jest zdalny. Przy haśle „służebność przesyłu Łódź” bliskość biura i tak niczego nie przyspiesza: dystrybucja ma centralę przy Tuwima 58, linie najwyższych napięć prowadzi spółka z Konstancina-Jeziornej, a dokumentacja i korespondencja idą elektronicznie. Właściciel działki nie jeździ nigdzie ani razu.
